• Bieda nie zależy od wysokości podatków jakie państwo pobiera ale od ilości kapitału jakim społeczeństwo dysponuje. Państwo środki zabierane w podatkach przeznacza na konsumpcję a nie na tworzenie dóbr kapitałowych. Tym samym hamuje wzrost bogactwa w społeczeństwie. Społeczeństwa bogate, posiadające dużo dóbr kapitałowych, zwiększających produktywność pracy mogą jakoś wytrzymać wysokie stawki podatkowe. Biedne kraje nie są biedne z powodu niskich podatków ale z powodu braku kapitału. Najwyższe podatki płacą mieszkańcy Skandynawii. Rekordzistami okazali się Duńczycy, którzy oddali rządowi 47,6% PKB. Na kolejnych miejscach znaleźli się Szwedzi (45,8%), Belgowie (43,9%) i Francuzi (42,5%). Najmniej zachłanne były władze Litwy, które zadowoliły się „tylko” 27,1% dochodów swych mieszkańców. Podobnie było w Rumunii (27,2%), na Łotwie (27,3%) i Bułgarii (27,4%). Polska znalazła się mniej więcej w połowie stawki, zbierając w postaci podatków 31,8% produktu krajowego brutto. Nasz kraj znalazł się w niezbyt komfortowym sąsiedztwie Grecji, Portugalii i Hiszpanii – czyli państw już niewypłacalnych, albo jeszcze wypłacalnych. Bieda zależy w dużej części od wysokości podatków jakie państwo pobiera, a tylko pośrednio zależy ona od ilości kapitału jakim państwo dysponuje. Przypominam Ci też, że zgodnie z opinią Pani Thatcher, społeczeństwo NIE istnieje, przynajmniej w kapitalizmie rynkowym.

    Related image

    Poza tym, to państwo często inwestować musi w infrastrukturę czy też nawet produkcję, ponieważ prywatny sektor woli bezproduktywnie spekulować posiadanym przez siebie kapitałem, widząc większe (czy też nawet jakikolwiek) zyski w bezproduktywnej spekulacji na pasożytniczych rynkach finansowych niż w inwestowaniu w produkcję tego, co ludzie rzeczywiście potrzebują. Kapitalizm rynkowy jest systemem samoregulującym się, ale stan względnej i mocno niestabilnej równowagi osiąga on z reguły punkcie bardzo odległym od optimum, w punkcie z wysokim bezrobociem (ukrywanym przez manipulację definicją bezrobotnego) i w punkcie niewykorzystania większości mocy produkcyjnych. Jest to więc system bardzo nieracjonalny i oczywiście amoralny.

    Nie zachowujmy się jak mieszkańcy wysp Pacyfiku wierzący w „kult cargo”. Proste naśladownictwo nie zwiększy bogactwa, jeżeli nie będziemy rozumieli z czego się ono bierze.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires